pbc . . : : [ = .p.B.c...b.L.o.g. = ] : : . .

. . . . : : : : [ [ [ [ [ =p=b=c=s=q=u=a=d=b=l=o=g= ] ] ] ] ] ] : : : : . . . .


2010-06-14 20:03:09
.
.
skomentuj (2)
2010-01-20 03:04:15
home sweet home (pro)
its been over a month
about time to start looking for something to do
harvesting feeding a shooting its not a real life. is it?
lets go


skomentuj (2)
2009-07-25 04:34:37
pro
stop.
nurtuje mnie.
czego wy tam chcecie w glebi duszy?
bardziej duchowe czy cielesne?
proste czy zawile?
materialne?
zwyczajne?
nieosiagalne?

jakie WY macie Marzenia?

(uwaga.przeczytam i zapisze w dzinniku niewidzialnym atramentem.wykasuje.zakosze wam je.podpisze wlasnym nazwiskiem.nadruki na koszulki oraz ideologie dorobie sam. usiade i wymysle kilka przykladow, powtorze je kilkaset razy na glos az przerodza sie w absolutnie wiarygodne wspomnienia. moje. wejde w posiadanie i nie oddam. gdy kiedykolwiek w przyszlosci ktos mnie zapyta o czy marze - jak dobrze naoliwiony autobot - odpowiem waszymi slowami. niebieskie oczy najda smarem i czernia i juz nigdy nie odzyskaja swojej barwy.)zgoda?
skomentuj (1)
2009-03-20 14:52:00
pro
jezdzie jedzie na kasztance na kasztance
hej hej towarzyszu
urlopie slodki
21.03 - 15.04 matka Polska
viva la cachaca
pokoj
skomentuj (4)
2008-10-02 17:03:08
zapomnialem juz o tym blogu =boo
trzeba go odswiezyc. sciagnac jakos.
to juz 6 lat. pozmienialo sie.
bede wpadal czesciej.
btw dla swiata dosepny 1 listopada. jak sie uda zdac waruna. pzdr
skomentuj (7)
2008-09-01 02:44:25
pro
gdzie sens w tym jakikolwiek
wydmuszka
rozmemłanie
bezsens kres zalosny
zbyt trzezwy by belkotac
niezbyt nienazad pijany by nie przepuszczac ruchomych slajdow przez jazn
skomentuj (9)
2008-04-13 05:07:40
pro - kilkanaście dni później
mało śpię. uporczywie i niebezcelowo szukam "znajomych".by poszaleć.bo cały czas siedzi mi tak głęboko
wyryta, wyrzeźbiona - kanion - ona, i to boli, to kroi, trawi mi dni.
szaleje by nie oszaleć.
dziwnie.samotnie.
a ona pisze, przychodzi,dzwoni, ja odpisuje, oddzwaniam, ale po co...eh

muszę przyznać ze tak ogarnięty jak przy niej (siłownia, basen, zero papierochów, jedna lampka wina do obiadu, spać lulu o 12 zapasy) nigdy nie bylem.

meczy to wszystko. meczy jak mówi - ile mam lat, ze to już taki stary jestem, dom, mieszkanie, dzieci mieć powinienem ze prace porządną, stałą, karierę ze stabilizacje a nie wygnanie - niezdecydowanie.
meczy i wkurwia gdy mówi - po co pijesz? dlaczego rujnujesz zdrowie paleniem? prosi bym do kościoła poszedł, pyta czemu się nie modlę,
próbuje pomoc mi przestać kłamać...
rozpracowała mnie i  mój misterny, wyrafinowany sposób niszczenia partnerek . . . mówi stop (skrzeczy, krzyczy, piszczy) gdy ją za coś obwiniam - a to Moje dłonie wciąż się dymią
boli mnie bardzo ze wchodziła, podchodziła zbyt blisko.niebezpiecznie close do ukrytych, zakazanych, tajnych, ściśle strzeżonych,  osobistych obszarów mojego wnętrza. tych zagrzebanych, zaspawanych. zbyt blisko egoistycznego umysłu/serca zdeprawowanego emigranta.

nic nie piłem
może i słucham grammatika- i co z tego!

taki bajzel to wszystko zauważyliście?zauważyliście?

nie łatwo przychodzi jarać się, cieszyć małostkami. wszystko szybko nudzi się, wietrzeje, blednie w mgnieniu oka. godne i radosne przetrwanie zapewnia obecność Zaufania i Szacunku.[oaza]. dodaj powierzchowność, podniecenia, fizyczność i masz Miłość.easy?nie bardzo.
skomentuj (14)
2008-03-13 02:16:51
pro
to byl dlugi rok wzlotow i upadkow.
czas prania mozgow nawieracania otworow w mozgoczaszce.
to byl czas wielkich zmian wielkich wyrzeczen

niesamowite jak nieczulym i pozbawionym emocji byc mozna po tak dlugim czasie przebywania z jedna osoba
i jak drazni dlos, jak irytuje po tysiackroc powtarzane - winy, bledy, bloto w twarz

rok masakra - teraz ja sam wszyscy przeciwko mnie - wracam szukac wsparcia, zaczerpnac energii, troche otuchy, motywacji

to byl zwariowany okres. postac ktora gralem przez ten czas nie wytrzymala proby. nie bedzie to wiekopomna kreacja, dziejowa rola,
zle rozegrane, koniec lez frustracji koniec lamentu
koniec szerokich usmiechow, nigdy wiecej potu szczescia nasaczonego jej zapachem
skomentuj (8)
2008-02-27 02:29:24
pro
Ziemio Rodzinna

18-02-08 -----------> 26-02-08

i taaak warto zyc

tamtej middlelandczańce swiat sie trzesie

piwo.ciacho.kulki z miesa
skomentuj (1)
2008-01-17 02:47:35
pro
--------------------------

stala sie rzecz niesamowita

--------------------------


minelo 7 lat od czasu gdy powstalo

ok 5 lat od kiedy spalil sie dysk z cala zawartoscia

i ok 4 h od kiedy mario wyslal archiwum plikow *.wma

--------------------------

PRO.PAN.BOO.TAN CLAN -      " PGST - PROTWOŻYWO 2.0"          - rewolucje - reinkarnacja

--------------------


masakra
skomentuj (4)
2007-12-24 11:05:45
pro
swiata - pakowanie prezentow do trzeciej nad ranem ko cha na ma
skomentuj (4)
2007-07-06 17:53:38
pro
21 sierpnia - 4 wrzesnia, ot termin
pozny opozniony spozniony
jakis czat bo bezgluch niesluch cos dzis cos jutro
wlep bohomaz

skomentuj (19)
2007-03-28 01:23:49
pro
22.
powoli wtapiam sie jak zeliwo w beton w ta brytyjska atmosfere. zawsze bylo dobrze byc odmiencem."indy indy taki on widzialny". tymbardziej otrzaskanym obcokrajowcem z dziwnym akcentem w dobrym krawacie w koszuli w spodniach na kant. oklask poklask dowcip. b.milo jest zyskiwac uznanie, na ktore wlasciwie od ponad poltora roku ciezko pracowalem. szczere gratualacje gosci w zwiazku z awnsem, mile komentarze wielu z ponad 25,000 tysiecy osob ktore spotkalem, z ktorymi nawiazywalem bezposredni kontakt. to branza w ktorej obcowac, co podkreslam, nalezy i moznosc mam z codziennie nowymi twarzami, z tak odmiennym rodzajem zachowan. oczywiscty eksperyment socjologicznym.
powoli wnikam w angielska rzeczywistosc, ze stanu uchodzcdzca-dezertera dla ktorego ucieczka byla sposobem na rozpoczecie nowego etapu zycia, dochodze do momentu w ktorym staje sie obywatelem miejsca w ktorym przebywam. nie odcinam sie od korzeni, nie chce byc zle zrozumiany.tam jest moj dom, moja rodzina, moi przyjaciele, tam chce powrocic.tam.natomiast jeszcze nie teraz.
kolejny raz poddaje swoj mozg praniu.emocjonalna wirowka z niepelnoletnia tancerka niesie potezny ladunek adrenaliny nasaczaony, gasnaca - jak blednie myslem, spontanicznoscia. niesie szalone europodroze, since, lzy, drapane do krwi plecy.buduje lamie usztywnia i chwieje. chustawka nastrojow. wypelnia bagaz doswiadczen wciaz mozolnie chomikowany.
codziennosc zapierdala swiatlowodem, brak czasu na lenistwo, grafik z kilkutygodniowym wyprzedzeniem wypelniony po brzegi, jedynie rachunki nieprawdopodobienstwa przeszlosci slabo wykalkulowane. coz zawsze mialem problem z liczbami...
skomentuj (6)
2007-03-02 19:19:33
zakurzony ten blog =boo
pro wpisz sie szmaciarzu
nie odzywasz sie od wakacji
skrucha wlacz telefon - dzwonie chyba tydzien. happy birthday. wyprawiasz ? jak cos - kom z wyprzedzeniem. i cala reszta - znaki zycia pilnie potrzebne. przydalaby sie jakas ustawka

btw 668179064

skomentuj (6)
2006-12-17 04:26:29
zaległa nota =boo
"- nie krzycz tak kolego bo cie bedzie jutro gardło bolało
- zamknij się albo jutro cie dupa bedzie bolala"

"dziwki dziwki"
latające donice

i johnny na molo

skomentuj (5)
  xiĘgA

2010
czerwiec
styczeń
2009
lipiec
marzec
2008
październik
wrzesień
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
lipiec
marzec
2006
grudzień
listopad
październik
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
2003
grudzień
wrzesień
maj
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec



LiNkZz:
=nAsTi=;*
=fALa=
=foToNastIbLog=


wOrLd WiDe
wEb:

=kurde=
=miŁo$nicY QpY=



[
{smscontact}